pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

Firmy wynoszą się z Mordoru

KUP LICENCJĘ
Joanna Dobosiewicz
Pin It email print

Służewiec czyli największa polska dzielnica biurowa musi się zmienić, by odzyskać atrakcyjność. Niektórzy najemcy już się z nią żegnają.

 

Warszawski Służewiec Przemysłowy jest polskim centrum biurowym — przynajmniej pod względem powierzchni i liczby pracowników biurowych. W 75 budynkach o łącznej powierzchni 1 mln mkw. rozmieszczonych na 325 ha w okolicach ulic Wołoskiej, Konstruktorskiej, Domaniewskiej, Marynarskiej i Cybernetyki pracuje 83 tys. osób.

W latach 2007-08 na Służewcu zawarto umowy najmu na ponad 385 tys. mkw., a średni roczny popyt w ostatnich pięciu latach wynosił 200 tys. mkw. Niedługo te liczby mogą jednak zmaleć, ponieważ ze Służewca ucieka coraz więcej firm. Odejście z tzw. Mordoru i przeprowadzkę do nowego biura ogłasza m.in. Aviva. Od 16 czerwca billboard z hasłem „Opuszczamy Mordor” można zauważyć m.in. na stacji metra Pole Mokotowskie, a plakaty na stacjach Wilanowska i Politechnika.

— Już od jakiegoś czasu krąży wśród mieszkańców Warszawy niepochlebna opinia o Mordorze, korporacyjnym zagłębiu Mokotowa. Jest w niej ziarno prawdy, np. problemy komunikacyjne w okolicy. W związku z tym Aviva przenosi się w zielone okolice Dworca Gdańskiego, do Gdański Business Center. Do nowej siedziby firmy można dojechać metrem, tramwajem lub autobusem. Dzieli ją do Wisły dziesięciominutowy spacer, a z okien widać park. Nowe biuro to nie tylko atrakcyjniejszy dla pracowników adres i ciekawe wnętrza. Projektując przestrzeń, zadbaliśmy, by jeszcze lepiej oddawała nasze wartości i kulturę organizacyjną — komentuje Monika Kulińska, dyrektor w firmie Aviva.

Bez ładu i składu

(...) Źródeł największych problemów Służewca należy szukać w historii, a mianowicie u początków przemian tego poprzemysłowego obszaru, kiedy tworzono pierwsze biurowce, a nie przygotowano jeszcze żadnego planu zabudowy. W związku z tym znaczna część budynków powstała na podstawie decyzji o warunkach zabudowy, a nie w ramach spójnej koncepcji urbanistycznej. Jakie są tego konsekwencje?

— Brakuje atrakcyjnej przestrzeni publicznej, ciągów pieszych, a dzielnica nie ma centrum. Wyraźnie dominuje funkcja biurowa. Wpływa to na wizerunek Służewca, który postrzegany jest jako miejsce pracy, a nie jako wielofunkcyjny obszar, oferujący np. możliwości spędzania wolnego czasu — komentuje Jan Jakub Zombirt, dyrektor JLL odpowiedzialny za doradztwo strategiczne.

Kolejne problemy Służewca ściśle się wiążą z początkowym brakiem planu, jak ma wyglądać ten teren. Jednym z największych są tworzące się tam korki. Z ankiety przeprowadzonej przez Biuro Drogownictwa i Komunikacji oraz stowarzyszenie #Lepszy Służewiec wynika, że średnio 36 proc. pracowników biur dojeżdża codziennie do pracy własnym autem. Wszystko przez to, że w porannym szczycie komunikacyjnym czas dojazdu transportem publicznym na Służewiec jest niemal dwa razy dłuższy od podróży samochodem.

Firma JLL oprócz analizy sytuacji Służewca przedstawiła w raporcie kilka propozycji rozwiązań, które mogą pomóc dzielnicy.

(...)

banner-przejscie-premium

© Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4 Komentarze

ja 2016-07-05

Wreszcie, za prace w mordorze powinni wyplacac dodatek do wynagrodzenia.

homeini 2016-07-06

Przesada, z tym dojazdem nie jest tak zle, trzeba tylko podejsc kawalek na piechote od metra, zamiast cisnac sie w tramwaju albo stac w korku. Ide sobie na piechote z metra Wilanowska i zajmuje mi to 12-15 minut (pracuje w Emparku). Z przeciwnej strony dojezdza pociag, mozna ze stacji tez podejsc, bo jest blisko, albo wsiasc w tramwaj i podjechac, wiec osoby spod Warszawy tez nie maja zle, chyba ze wybieraja dojazd samochodem. Dojazd samochodem w szczycie to juz jest masochizm.

Hagen 2016-07-06

Przecież to dalej praca w nowoczesnym i klimatyzowanym biurowcu więc bez przesady z tym Mordorem, dalej są tam atrakcyjne stawki czynszu w stosunku do śródmieścia, a więc dla firm, które nie muszą mieć prestiżowej siedziby w centrum jest to akceptowalne.

Ged 2016-07-06

Wszystko zależy o której i gdzie trzeba dojechać. Ale przejazd od wiaduktu na Żwirki/Marynarska do Galerii Mokotów około 9 rano może zająć nawet 40min co wydaje mi się raczej nieakceptowalne. Niestety z tamtego kierunku nie ma alternatywy tramwaj/metro. Autobusy stoją w tym samym korku.Podobna sytuacja na sławetnej Puławskiej od strony Piaseczna, codziennie gigantyczny korek aż się w głowie nie mieści że nic z tym nie zrobiono przez kolejne lata. Jazda pociągiem od strony Radomia/Piaseczna też rewelacją nie jest ze względu na przepełnienie pociągów oraz notryczne opóźnienia dochodzące do 30min.

Wiadomości dnia na Nieruchomosci.pb.pl


News

Wyrok na pośredników kredytowych w 27...

W największym skrócie...
News

Szlifowanie reputacji grubym heblem

 
News

Rząd milczy w sprawie renty dożywotniej

Kancelaria Prezydenta RP,...
News

Nadchodzi inflacja

W czwartek GUS podał najnowsze dane na temat...
News

Biznes, biznes ponad wszystko

W działalności biznesowej...
News

Kontrakty terminowe na WIG20 na piątek,...

Kontrakty terminowe na...
News

Prąd będzie bardziej polski, tylko ludzi żal

Polska załoga Engie i EDF...
News

Decydujący okres dla GPW

Tym razem nie chodzi o notowania akcji, kondycję...
Najlepsze blogi o biznesie

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu