Praktycy przewidują ożywienie w budownictwie
2010-10-14 12:07
Spadki czy wzrosty, inwestycje mieszkaniowe czy infrastrukturalne? — zapytaliśmy ekspertów z branży o przyszłość polskiego budownictwa. Oto, co sądzą na ten temat.
Wojciech Pisz
dyrektor grupy rynków kapitałowych firmy Cushman Wakefield
Wraz ze stopniową poprawą koniunktury na rynku najmu, szczególnie w sektorze biurowym i handlowym, coraz więcej firm deweloperskich rozpoczyna kolejne budowy i poszukuje okazji inwestycyjnych. Wciąż pewną weryfikacją jakości projektów jest podejście banków, które są bardzo ostrożne i konserwatywne, jeśli chodzi o warunki finansowania. To dobre z punktu widzenia stabilności rynku. W najbliższym czasie należy się spodziewać zintensyfikowania działań deweloperskich i zaostrzenia konkurencji. Kolejny raz może się okazać, że kto pierwszy, ten lepszy.
Henryk Liszka
prezes Hochtief Polska
Charakter naszego rynku budowlanego w najbliższych latach będą kształtowały projekty infrastruktury drogowej i energetycznej. Obiekty inżynieryjne, remonty dróg i kolei oraz prace renowacyjne będą stanowiły znaczny procent projektów w tym segmencie. Niezmiennym zainteresowaniem cieszą się projekty z zakresu ochrony środowiska. Niewątpliwie ogromny rozwój odnotują projekty energetyczne. Obecny stan obiektów energetyki przemysłowej skłania do podejmowania szybkich działań na rzecz ich rozwoju i unowocześnienia.
Zbigniew Juroszek
prezes Atal
Rynek mieszkaniowy, mimo zmiennej sytuacji w ostatnich latach, ma przed sobą dobre perspektywy. Przez cały 2009 r. oraz połowę 2010 r. mieliśmy do czynienia z obniżką cen mieszkań, ale widoczny jest już ich powolny wzrost. Sądzę, że w 2011 r. ceny osiągną poziom z 2008 r. Jeżeli sytuacja się nie unormuje, to w dłuższej perspektywie należy przewidywać stały wzrost kosztów wykonawstwa o około 5-10 proc. rocznie.
Na rozwój rynku nieruchomości będzie miało wpływ także to, jakie warunki potencjalnym inwestorom stworzy rząd oraz na ile Polska będzie konkurencyjna w stosunku do innych krajów.
Cezary Szeszuła
prezes Xella Polska, producent materiałów Silka i Ytong
Rynek budowlany rozwija się w tym roku dobrze. Trudne warunki pogodowe w pierwszych sześciu miesiącach nie wpłynęły na branżę aż tak negatywnie, jak początkowo zakładaliśmy. Liczba rozpoczynanych inwestycji w budownictwie indywidualnym jest od wielu lat w miarę stabilna. Z kolei w segmencie budownictwa wielorodzinnego widać wyraźne ożywienie — liczba rozpoczętych inwestycji w I półroczu 2010 r. wzrosła o ponad 60 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Obserwujemy też, że deweloperzy rozpoczynają wstrzymane inwestycje.
Jacek W. Kulig
prezes Stowarzyszenia na Rzecz Systemów Ociepleń
Polski rynek ociepleń ma bardzo duży potencjał. Od kilku lat w kraju wykonuje się rocznie kilkadziesiąt milionów metrów kwadratowych ocieplenia, co stawia nas w europejskiej czołówce. Już teraz wyprzedzamy Francję, Belgię czy Holandię. Mimo ubiegłorocznego spadku tempa budownictwa branża ociepleń nadal ma szansę stać się jednym z motorów gospodarki. Na rozwój branży pozytywnie wpływa również coraz bardziej rygorystyczne prawodawstwo Unii Europejskiej.
Andrzej Nizio
prezes Marvipolu
Projekty deweloperskie zaczyna się w zupełnie innej fazie cyklu koniunkturalnego niż się kończy. W czasie trwania jednej inwestycji uwarunkowania makroekonomiczne mogą być skrajnie różne. Wymaga to podejmowania rozważnych i długoterminowych decyzji. Firmy budowlane, które wykorzystując dobrą koniunkturę, narzucały zbyt wysokie marże, teraz mają trudności ze znalezieniem zleceniodawców. Sytuacja w budownictwie mieszkaniowym będzie się poprawiać, ale nie osiągnie skali sprzed 2-3 lat, co jest równoznaczne z koniecznością ograniczenia liczby firm budowlanych. Przetrwają deweloperzy oferujący nieruchomości dobrej jakości w rozsądnej cenie oraz solidne firmy budowlane.
Jarosław Szanajca
prezes Dom Development
Polski rynek mieszkaniowy w perspektywie długoterminowej ma ogromny potencjał rozwoju. Wskazuje na to deficyt mieszkań w Polsce, niski udział kredytów hipotecznych w PKB w porównaniu z innymi rynkami i sytuacja demograficzna naszego kraju. 2009 r. był pod wieloma względami czasem weryfikacji całej branży deweloperskiej w Polsce, jednak myślę, że dość szybko zaczęliśmy wychodzić z zastoju, a cała branża powoli odzyskuje siły. Rok 2010 jest już widocznym przełomem, a sprzedaż nowych mieszkań kształtuje się na poziomie sprzed kryzysu.
Robert Ziółek
dyrektor generalny Dolcan
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższej przyszłości spadać będzie zarówno popyt na mieszkania, jak i skala budownictwa mieszkaniowego. Ceny mogą ulegać nieprzewidzianym zmianom (niekoniecznie spadać). Najbardziej atrakcyjnymi segmentami będą budownictwo drogowe, sportowe oraz energetyczne. Wzrosty odnotuje także budownictwo hotelowe. Jednak powrót do tendencji wzrostowych nie nastąpi bez powrotu stabilnego wzrostu gospodarczego i zwiększenia dostępności kredytów. Mamy niepowtarzalną okazję na odrobienie zaległości infrastrukturalnych, a zarazem podtrzymanie dobrej koniunktury w budownictwie i ograniczenie skutków kryzysu gospodarczego.
Itshak Jakobinsky
prezes SJM Investment 2009
Przyszłość polskiego budownictwa zapowiada się bardzo interesująco. Przez kryzys rynek doznał swoistego oczyszczenia. Zniknęły wszystkie projekty, które od strony biznesowej wydawały się nierealne. Zniknęły też nierzetelne firmy, nieposiadające właściwego przygotowania do realizacji inwestycji. Teraz nastał czas dla profesjonalistów, a zyska na tym zarówno rynek, jak i klienci. Dostrzegam wiele czynników, jak: wzrost liczby transakcji, wzmożony ruch na rynku gruntów budowlanych, stabilizacja cen oraz lepsze dopasowanie oferty deweloperów do potrzeb konsumentów, które świadczą o tym, że sytuacja będzie się poprawiać.

kup licencję
drukuj z Kyocerą










