/  

NASZE AKCJE

Idealny czas na zakup wyspy

Nie będzie lepszej okazji na kupienie własnej wyspy i założenie na niej swojego małego państewka gwarantującego niezależność. Wszystko przez problemy Grecji. Na rynku ruch.

W obliczu ogromnych problemów finansowych Grecji, coraz częściej pojawiają się naciski z różnych stron Europy, żeby zadłużone państwo zaczęło wyprzedawać swoje małe, niezaludnione wysepki. Na rynku jest więc szeroka oferta, a do greckich cudów doliczyć jeszcze trzeba choćby brytyjskie i portugalskie wysepki, czy też te u wybrzeży Nowej Zelandii.

Dobry czas na zakupy

– Teraz jest naprawdę dobry czas przy przyglądać się temu rynkowi – mówi Leonidas Babanis, ekspert turystyczny. Przekonuje, że grecki wachlarz cenowy jest bardzo szeroki, bo obejmuje zarówno St Athanasios za około 1 mln EUR, jak i słynną Skorpios rodziny Onassisów za okrągłe 300 mln USD.

Farhad Vladi z Hamburga też kusi pięcioma wysepkami greckimi. W swojej 35-letniej karierze sprzedał już blisko 2000 wysp, więc wie co mówi i co sprzedaje. Najtańsza grecka wyspa w jego ofercie znajduje się w zatoce korynckiej i kosztuje 1,2 mln EUR. Za najdroższą Trinity trzeba zapłacić 18 mln EUR, ale tutaj nabywca znajdzie m.in. dom z czterema sypialniami.

Naj

- Jeśli chcesz kupić prywatną wyspę, musisz dobić interes z nami. Mamy te sekretne wyspy, o których każdy chciałby wiedzieć – przekonuje Chris Krolow z Private Islands Inc. w Toronto. Firma jest jednym z najpoważniejszych podmiotów zajmujących się handlem wyspami. Obecnie w ofercie Krolow ma 500 wysp. Ceny wahają się od zaledwie 27 tys. USD za malutką Davis, po prawie 400 mln USD za wyspę lizbońską.

Dobrym wyjściem dla marzących o takich zakupach jest umowa wiązana z innymi zainteresowanymi. Jeśli zbierze się na przykład 1000 podobnie myślących rodzin, to koszt kupna własnego skrawka na Skorpios wyniesie „tylko” 300 tys. USD.

ŁO, Reuters

KOMENTARZE

Ja biorę na kredyt 120%, ten z poduszką, dwie wyspy! :)
qwerty 2010-03-11
x zgłoś nadużycie

Można mieć dwa w jednym. Po buteleczce jesteśmy panowie na wyspie, jednak chwilę później to już półwysep z barkiem na końcu salonu. Zalety? znacznie taniej i dostatecznie błogo, a rano nie trzeba płynąć promem do pracy.
oszczędny 2010-03-24
x zgłoś nadużycie

poprzednie | następne

dodaj komentarz

nick: e-mail:

komentarz:

wysyłając formularz akceptujesz regulamin